Sidebar Header

Sidebar Header

Sidebar Header

18-naste urodziny

admin | Opowiadania erotyczne | środa, 04 Listopad 2009

Moje osiemnaste urodziny były jedną z bardziej nietypowych, sexualnych przygód, jakie zdołały mi się przytrafić. Odbywały się u Marka, mojego najlepszego kumpla, który posiadał ogromny dom, gdzie urządziliśmy przyjęcie. Było całe mnóstwo ludzi i Magda – moja koleżanka z osiedla (nawiasem mówiąc extra laska).
Ale od początku. Joasia i Marek są rodzeństwem. Aśka to niezła laska. Szczuplutka, blond włosy i śliczny, jędrny tyłeczek, który aż się chce ścisnąć… jest starsza o dwa lata ode mnie. Zawsze uważałem ją za naprawdę goracą laskę, więc nic dziwnego, że za każdym razem rozglądałem się za nią w nadziei, że może się zjawi. Wkrótce jednak zainteresowałem się Magdą i momentalnie przestałem myśleć o Aśce.
Wkrótce dość mocno się nastukałem i Magda nie grzeszyła trzeźwością.
Zaczęła delikatnie całować mnie po karku, więc zachęcony jej grą wsunąłem dłonie pod jej mini i zatrzymałem się na jej jędrnych pośladkach. Wyszeptała bym poszedł za nią i oczywiście nie mogłem się oprzeć takiej pokusie. Szedłem za nią wlepiając wzrok w jej kołyszące się biodra.
Kiedy weszliśmy do pokoju zamknęła za nami drzwi i rzuciła mnie na łóżko. Powoli zaczęła rozpinać spódniczkę, a potem bluzkę. Patrzyłem na jej pojawiające się spod materiału ciało i jej pełne piersi. Gdy była całkiem naga podeszła do mnie podając mi jedwabną chustkę i prosząc bym przewiązał nią oczy. Nie mogłem w to uwierzyć. Zrobiłem co kazała i wkrótce jej nagość znikła mi z oczu. Po chwili jednak usłyszałem jeszcze jeden dziewczęcy głos. Zamarłem. Wkrótce poczułem jak czyjeś ręce rozpinają mi koszulę i głaszczą mój tors, brzuch i delikatnie masują. Były delikatne i ciepłe – zdawało mi się, że obudziły się we mnie wszystkie moje zmysły, kiedy zabrakło mi zmysłu widzenia. (więcej…)

Tak blisko nieba

admin | Opowiadania erotyczne | środa, 04 Listopad 2009

– Na pewno wszystko zabrałaś? – spytał Mariusz głosem troskliwego ojca stojąc obok samochodu.
– Tak tato, prezerwatywy, kajdanki, sex gadżety, wszystko wzięłam – mruknęła Weronika śmiejąc się, po czym spojrzała na jego zażenowaną minę, którą tak dobrze znała.
– Będę uważać na siebie, tato. Przecież to tylko 200 km do babci.
– Jak dojedziesz, pisz – powiedział pomagając jej zamknąć bagażnik.
– Ok, pa! – przesłała mu w powietrzu buziaka, wsiadła do samochodu i ruszyła pozostawiając po sobie tylko ślady opon na podjeździe.
W głębi duszy wiedział, że nie był dość dobrym ojcem dla swojej córki. Owszem, pozwalał jej na imprezy zakrapiane alkoholem w domu, na palenie papierosów i wracanie o późnej porze, jednak świadomy był tego, że Weronice brakowało matki. Pięć lat temu, on i Alicja rozwiedli się z powodów bardzo prostych – rutyna wkradła się do ich związku, a nuda do ich sypialni. Alicja wyjechała za granicę, zostawiając swojego byłego męża i córkę, samych.
Gdzieś w pewnym kawałku jego serca, nadal tliła się tęsknota za żoną i dawnym życiem. Popatrzył jeszcze chwilę na odjeżdżający samochód i wrócił do pustego domu. Postanowił wziąć ciepły prysznic, a następnie pójść do nowego baru, który dopiero niedawno świętował swoje otwarcie.
Mariusz nacisnął metalową klamkę i wszedł do środka. Natychmiast rzucił mu się w oczy wystrój, przypominający lokale z lat 80. (więcej…)