18-naste urodziny
Moje osiemnaste urodziny były jedną z bardziej nietypowych, sexualnych przygód, jakie zdołały mi się przytrafić. Odbywały się u Marka, mojego najlepszego kumpla, który posiadał ogromny dom, gdzie urządziliśmy przyjęcie. Było całe mnóstwo ludzi i Magda – moja koleżanka z osiedla (nawiasem mówiąc extra laska).
Ale od początku. Joasia i Marek są rodzeństwem. Aśka to niezła laska. Szczuplutka, blond włosy i śliczny, jędrny tyłeczek, który aż się chce ścisnąć… jest starsza o dwa lata ode mnie. Zawsze uważałem ją za naprawdę goracą laskę, więc nic dziwnego, że za każdym razem rozglądałem się za nią w nadziei, że może się zjawi. Wkrótce jednak zainteresowałem się Magdą i momentalnie przestałem myśleć o Aśce.
Wkrótce dość mocno się nastukałem i Magda nie grzeszyła trzeźwością.
Zaczęła delikatnie całować mnie po karku, więc zachęcony jej grą wsunąłem dłonie pod jej mini i zatrzymałem się na jej jędrnych pośladkach. Wyszeptała bym poszedł za nią i oczywiście nie mogłem się oprzeć takiej pokusie. Szedłem za nią wlepiając wzrok w jej kołyszące się biodra.
Kiedy weszliśmy do pokoju zamknęła za nami drzwi i rzuciła mnie na łóżko. Powoli zaczęła rozpinać spódniczkę, a potem bluzkę. Patrzyłem na jej pojawiające się spod materiału ciało i jej pełne piersi. Gdy była całkiem naga podeszła do mnie podając mi jedwabną chustkę i prosząc bym przewiązał nią oczy. Nie mogłem w to uwierzyć. Zrobiłem co kazała i wkrótce jej nagość znikła mi z oczu. Po chwili jednak usłyszałem jeszcze jeden dziewczęcy głos. Zamarłem. Wkrótce poczułem jak czyjeś ręce rozpinają mi koszulę i głaszczą mój tors, brzuch i delikatnie masują. Były delikatne i ciepłe – zdawało mi się, że obudziły się we mnie wszystkie moje zmysły, kiedy zabrakło mi zmysłu widzenia. (więcej…)








